Rok 2009 zakończyłam szczególnie - pierwszy raz wyjechałam do Anglii. Odwiedziłam tam moją Przyjaciółkę Martę oraz jej bliskich. Na urodziny otrzymałam wspaniały prezent - wycieczkę po Londynie. Miasto na każdym rogu tętni życiem, jest interesujące i bardzo kolorowe. Pogoda dopisała, słońce świeciło tak pięknie jak wiosną, więc spacerowaliśmy cały dzień.
Nie zgadniecie co przywiozłam sobie z Londynu :) ... Liście miłorzębu ! Od dawna ich szukałam, a tu nagle patrzę pod moje nogi i zobaczyłam Mój Skarb. Posłużą mi za wzór do kolczyków, a może nawet małej kolekcji biżuterii.
Miejscem, które koniecznie chciałam odwiedzić był Teatr Narodowy. Dlaczego ? W Teatrze Narodowym odbywała się wystawa poświęcona biżuterii. Najbardziej zależało mi na pracach Marianne Anderson. Jakiś czas temu odwiedziłam jej stronę www w internecie. Oglądając jej prace w Teratrze Narodowym byłam przeszczęśliwa. Wzornictwo bardzo kobiece, delikatne, ale kwieciste i przemyślane. Jak zobaczyłam je pierwszy raz pomyślałam, że jestem w jakiejś magicznej krainie.
Moje ulubione prace to:
- Floral Motif & Drop Brooch
- Mismatching Swirl Earrings
- Rosette Ring
Wszystkie zdjęcia pochodzą z galerii Marianne Anderson - www.marianneanderson.co.uk